Ale jak to, to już? Ano. Niemal dokładnie 3 lata po tym, gdy pojawiły się pierwsze pomysły na Lidera, zamykam ten etap mojej pracy.

Ciekawy zbieg okoliczności z tą datą, bo niezaplanowany. Jednak moja decyzja była głęboko przemyślana i (co chciałbym mocno podkreślić) nie wynikała ze strapienia – wręcz odwrotnie, jej podejmowaniu towarzyszyła spora jasność i spokój. Wiele rzeczy w mojej głowie dopięło się w logiczną całość, także nie jest to pożegnanie posępne. Owszem, pojawił się smutek, nostalgia czy zdezorientowanie odnośnie do tego, co dalej, ale poczułem też nadzieję oraz ufność. To zmiana nie tylko zawodowa, ale i osobista, dlatego jej genezę póki co zachowam dla siebie i dla ludzi z mojego najbliższego otoczenia. Na ten moment jedno wiadomo na pewno – kończę moją pracę z mężczyznami.

Co dalej? Niewykluczone, że gdzieniegdzie będzie można jeszcze coś ode mnie przeczytać lub obejrzeć, jeśli chodzi o „męski” temat. Strona internetowa póki co zostaje, może za jakiś czas czeka ją remanent. W tej chwili tego nie wiem. Być może będę chciał wrócić z pomocą coachingową, ale już w szerszej formule. Tu ważna uwaga, bo jakiś czas temu poprzez social media zaoferowałem wsparcie dla przedsiębiorców, którzy zmagają się z wyzwaniami spowodowanymi epidemią koronawirusa. Oferta jest aktualna, w tej kwestii nic się nie zmienia.

Na koniec dziękuję wszystkim, którzy mi kibicowali i wspierali: Damianowi, mojej Mamie, Dominikowi, Dariuszowi, Bartkowi, Piotrkowi, Kamilowi, Piterowi, Mateuszowi, Michałowi, Markowi, Siostrze, Jarkowi, Adamowi, Przemkowi D., Przemkowi B., Agnieszce, Piotrowi SCJ, Ani, Kubie, Maćkowi. Dziękuję dwóm Piotrkom z pewnego wydawnictwa, którzy dali mi szansę, a także osobom z innych miejsc, z którymi współpracowałem. Dziękuję wreszcie ludziom, z którymi wymieniałem wiadomości i tym z Was, którzy śledzili moją działalność. Zdjęcie pożegnalne załączone do tego posta jest utrzymane w pogodnym nastroju, co jak najbardziej pasuje do obecnej sytuacji: coś tracę, ale też coś (dużego) zyskałem. Także do widzenia z uśmiechem 🙂

Podaj dalej:

Post Author: lukaszkusmierz

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o